Technologie low blue light oraz flicker free

UDOSTĘPNIJ:
27-07-2017

Oba wymienione w tytule artykułu terminy są ostatnio bardzo popularne szczególnie wśród producentów monitorów desktopowych z przeznaczeniem do pracy w biurze. Obie technologie mają na celu poprawienie odbioru obrazu wyświetlanego przez monitor, a tym samym zmniejszenie zmęczenia oczu spowodowanego przez wielogodzinną pracę przed ekranem. Co kryje się pod tymi mocno marketingowo brzmiącymi nazwami? Postaram się wyjaśnić w niniejszej publikacji.

Rozważania o technologii flicker free rozpocząć należy od tajemniczego modułu PWM, który dostępny jest w większości produkowanych obecnie monitorów LCD. Ów tajemniczy moduł od wielu lat służy do regulacji jasności ekranu poprzez kontrolowane migotanie podświetlenia. Technika ta stosowana była praktycznie do samego początku istnienia monitorów, a przez pewien czas współistniała i nadal współistnieje z nieco droższym i bardziej energochłonnym rozwiązaniem polegającym na metodzie regulacji jasności DC. Ze względu na powyższe, zdecydowanie bardziej popularnym jest stosowanie układów PWM. Kłopot z techniką PWM polega na istocie jej działania, a mianowicie na migotaniu podświetlenia, które podświadomie odbierane przez mózg może powodować zmęczenie lub w bardzo skrajnych przypadkach złe samopoczucie i migreny. Stosowane wcześniej do podświetlenia paneli LCD świetlówki CCFL nie miały tego problemu, ponieważ czas ich zapalania i gaśnięcia częściowo niwelował problem wyraźnych mignięć odbieranych podświadomie przez mózg. W większości monitorów wyposażonych w tak zwane podświetlenie CCFL stosowano układy PWM o częstotliwości od 180 do 240 Hz z dominującą większością monitorów pracujących z tą niższą częstotliwością. Oczywiście bywały modele, które w pełnym zakresie jasności lub sporadycznie w pewnym zakresie jasności (zazwyczaj w przypadku najwyższych jasności) stosowały metodę DC łączoną z modułem PWM – było to na tyle sprytne podejście, na ile użytkownik nie zamierzał regulować jasności swojego monitora. Pracujący z maksymalną jaskrawością panel nie migotał i spisywał się o wiele lepiej względem ergonomii pracy niż ten wyposażony w migające podświetlenie. Dodatkowo świetlówki CCFL o dość dużej bezwładności pozwalały eliminować widoczne migotanie. Wyraźny problem z migotaniem pojawił się w momencie masowego wprowadzenia do monitorów podświetlenia typu LED. Jedną z zalet diod LED jest ich natychmiastowa reakcja na włączenie i wyłączenie. W przypadku podświetlenia opartego o moduł PWM jest to również bardzo duża ich wada, szczególnie że mignięcia, porównując do tradycyjnego podświetlenia świetlówkowego, są zdecydowanie łatwiej wyłapywane przez mózg.

AUTOR: Wojciech Kosek

galeria

TAGI:

Magazyn AVintegracje dedykowany specjalistom branży systemów zintegrowanych, architektom i entuzjastom inteligentnych budynków.